I oto nadszedł czas, by zacząć się bać. Portal "Stara Oliwa" z jednej strony pisze, że zabytkowe groty szeptów, ufundowane w XVII m.in przez Karla Hohenzollern-Hechingena w parku oliwskim nie są toaletami. Z drugiej z kolei przychyla się by zaprowadzić tutaj Biedronkę. To tak jakby na Wawelu postawić bufet z zapiekankami z mikrofali i kawą zalewaną z czajnika. Gryzące poczucie estetyki - nie da się ukryć.
Co mnie wkurwia? Nie to, że ludziom braknie pieniędzy, a leków refundowanych za mało. Ale to, że lud tak głośno krzycząc o chlebie, czyli o swoim własnym, osobnym interesie gwałci bezwolnie wszelką historię i smak, a nade wszystko kierując się swymi lichymi potrzebami pragnie wpływać na kształt i wizję świata. I ja tego nie bronię. Ależ proszę bardzo - każdy ma tu swoje prawo. Jednak czy zamiast wsiąść w tramwaj lub wnuczka uprosić o przysługę (nawet i ja z chęcią pomogę!) XVII wieczne mury koniecznie mają stać obok Biedronki?!... Chciałabym oszczędzić już tu miejsca i czasu wyjaśniania całej jej symboliki....
Litości...
Litości...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz